Janusz wycenia i wypełnia. Ty podpisujesz.
Bierze przetarg, sprawdza aktualne stawki rynkowe, wystawia cenę w trzech wariantach i wypełnia komplet dokumentów danymi Waszej firmy. Wam zostaje przeczytać, ewentualnie kazać poprawić, podpisać i wysłać.
- ✓Czyta specyfikację i wypisuje wymagane dokumenty
- ✓Sprawdza aktualne stawki rynkowe i koszty sprzętu
- ✓Wystawia cenę w trzech wariantach, każdy z uzasadnieniem
- ✓Wypełnia formularze danymi firmy: NIP, adres, reprezentacja
- ✓Uzupełnia oświadczenia, wykazy i formularze cenowe
- ✓Pomija pola, których wypełniać nie wolno — i pisze dlaczego
- ✓Poprawia dokument, gdy każecie coś zmienić
- 1Czytacie, co wyszło — i pytacie, jeśli coś budzi wątpliwość
- 2Jeśli chcecie coś zmienić — Janusz poprawia albo robicie to sami w edytorze
- 3Podpisujecie i wysyłacie na platformę zamawiającego
Cena nie bierze się z sufitu
Przy pierwszej analizie Janusz sprawdza w sieci aktualne stawki i ceny sprzętu, a potem wystawia trzy warianty — każdy z wyjaśnieniem, czym się ryzykuje i co się zyskuje.

Widok z aplikacji. Wariant wybieracie jednym kliknięciem — kwota trafia do formularzy.
Stawki z rynku, nie z głowy
Ceny sprzętu i roboczogodzin Janusz weryfikuje w internecie w momencie analizy. W uzasadnieniu widzicie, co konkretnie policzył.
„Uwzględnia bezpieczną marżę na sprzęcie Fortinet/Dell oraz rynkowe stawki za kilkadziesiąt roboczogodzin wdrożenia SIEM i rekonfiguracji sieci.”uzasadnienie wariantu realistycznego, 290 000 zł
Wiecie, czym ryzykujecie
Przy agresywnym Janusz pisze wprost o progu rażąco niskiej ceny. Przy wyższym — że w przetargach rozstrzyganych w 90% ceną taka oferta zwykle przegrywa.
Możecie podać własną kwotę
Jeśli macie swoją cenę, podajecie ją w rozmowie — Janusz zapisuje ją jako wariant „ręczny” i pod nią liczy resztę. Wycena jest propozycją, nie wyrokiem.
Nie zgaduje danych, których nie ma
Gdy brakuje mu nazwiska inżyniera albo modelu sprzętu, dopytuje zamiast wstawiać cokolwiek. „Nigdy nie zmyślam danych” — pisze wprost w rozmowie.
Cena rozbita na pozycje
Do formularza cenowego nie trafia sama suma. Janusz rozkłada ją na pozycje wymagane przez zamawiającego — sprzęt, wdrożenie, wsparcie — i tak wpisuje do tabeli.
Wypełnia z głową, nie na ślepo
Automat wpisałby dane wszędzie, gdzie jest wolne pole. Janusz wie, które pola są Wasze, a których dotykać nie wolno — i przy każdym pominięciu podaje powód.
24 pola wypełnione, 81 świadomie pominiętych
W formularzu cenowym podzielonym na części Janusz uzupełnił tylko tę, o którą startujecie. Przy każdej pominiętej komórce zostawił powód — że dotyczy części, w której nie składacie oferty.
Konsorcjum, pełnomocnictwo, podwykonawcy
Gdy startujecie wspólnie z inną firmą, dochodzą dokumenty, których przy samodzielnej ofercie nie ma. Janusz to rozpoznaje i dokłada je do listy.
Word, Excel i PDF — także te płaskie
Formularze w Wordzie, cenniki w Excelu razem z formułami, a gdy zamawiający dał sam PDF bez pól — Janusz nanosi treść na dokument.
Tak to wygląda w praktyce
Jeden ekran: po lewej rozmowa z Januszem, po prawej dokumenty i wycena. Zrzut z aplikacji, bez upiększania.

Nie podoba się? Mówicie, co zmienić
Janusz nie zostawia Was z gotowcem do przyjęcia albo odrzucenia.
Pytacie normalnym językiem
„Dlaczego tak drogo?”, „Sprawdź jeszcze raz warunek doświadczenia”, „Zmień termin gwarancji na 36 miesięcy” — Janusz odpowiada i nanosi zmianę w konkretnym pliku.
Albo poprawiacie sami
Każdy dokument otwiera się do edycji w przeglądarce. Nie trzeba go pobierać, poprawiać u siebie i wgrywać z powrotem.
Nic nie ginie
Kolejne poprawki zapisują się jako wersje. Zawsze można wrócić do poprzedniej.
Zanim dojdzie do wypełniania
Sto stron dokumentacji sprowadzone do prostych podpunktów.
→Wykrywanie nieprawidłowościZapisy, które zawężają konkurencję albo łamią równe traktowanie.
→Pisma i wezwaniaOdpowiedź na wezwanie do wyjaśnień — napisana, nie zaszablonowana.
→Słownik zamówień publicznychPojęcia, które padają w SWZ, wytłumaczone po ludzku.
→Zobaczcie, co Janusz wypełni za Was
Czternaście dni bez opłat. Weźcie postępowanie, które i tak przygotowujecie, i porównajcie z tym, co zrobiliście sami.
Bez karty. Po 14 dniach konto czeka na wybór planu.