Jak powstała ta lista
Podstawówka w Radomiu ogłosiła przetarg na wycieczkę na Zanzibar. Osiem dni, 436 240 zł, pełna dokumentacja w Biuletynie Zamówień Publicznych. Wpłynęła jedna oferta.
Znaleźliśmy to, przeglądając całą naszą bazę: 277 675 postępowań i 60 684 ogłoszeń o wyniku z BZP, europejskiej bazy TED i platform zakupowych, stan na 6 sierpnia 2026 r. Szukaliśmy zamówień absurdalnie drogich jak na przedmiot oraz takich, których nikt nie spodziewałby się w przetargu.
Jedno zastrzeżenie na wstępie: żaden z tych przetargów nie jest nielegalny. To lista rzeczy dziwnych, czasem zabawnych, czasem drogich — ale wszystkie przeszły normalną procedurę i wszystkie są jawne. Każdą kwotę sprawdziliśmy, porównując cenę oferty wygrywającej z widełkami pozostałych ofert w tym samym postępowaniu. Ten jeden ruch odsiał nam więcej sensacji, niż zostało w artykule.
Dział I: urzędy jadą na wakacje
Sądy, szkoły, szpitale i urzędy statystyczne ogłaszają w Biuletynie Zamówień Publicznych formalne postępowania na zagraniczne wycieczki dla własnej załogi, z pełną dokumentacją, terminem składania ofert i ogłoszeniem o wyniku. To najbogatszy motyw w całej bazie.
1. Szkoła Podstawowa nr 1 w Radomiu → Zanzibar, 436 240 zł
Publiczna Szkoła Podstawowa nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi im. Ignacego Daszyńskiego w Radomiu zamówiła 8-dniową wycieczkę na Zanzibar dla pracowników. Wartość: 436 240 zł, termin składania ofert minął 16 czerwca 2026 r.
Jedyna oferta, jaka wpłynęła, opiewała dokładnie na kwotę, którą szkoła zapłaciła.
2. Sąd Rejonowy w Ełku → Malta, 506 760 zł
Sąd ogłosił w czerwcu 2026 r. przetarg na 4-dniową wycieczkę na Maltę dla pracowników, która ma się odbyć dopiero w 2027 roku. Pół miliona złotych za cztery dni, zaplanowane z rocznym wyprzedzeniem. Znowu jedna oferta.
3. Szkoła Podstawowa nr 12 Specjalna w Radomiu → 748 800 zł (unieważniony)
Najdroższy wyjazd pracowniczy, jaki znaleźliśmy, a w tytule postępowania nie ma nawet kierunku: „organizacja wyjazdu i pobytu rekreacyjnego dla pracowników". Wpłynęła jedna oferta, na 748 800 zł.
Tu jednak nie doszło do podpisania umowy. W ogłoszeniu o wyniku szkoła napisała, że „postępowanie zakończyło się unieważnieniem", więc trzy czwarte miliona złotych zostało na papierze. Sam fakt, że taki przetarg wyszedł na zewnątrz, mówi jednak dość.
4. ZOZ w Suchej Beskidzkiej → rejs po Wyspach Kanaryjskich, 392 500 zł
Ten szpital zrobił z wyjazdów serial. W lutym 2025 zamówił wycieczki do Portugalii i Hiszpanii oraz do Norwegii (259 500 zł), w sierpniu rejs po Wyspach Kanaryjskich (392 500 zł), a w maju 2026 wycieczkę do Łodzi (109 500 zł).
Podobnych postępowań jest znacznie więcej:
| Instytucja | Kierunek | Kwota |
|---|---|---|
| Powiatowy Zespół Szkół nr 4 w Wejherowie | Czarnogóra | 338 112 zł |
| Urząd Statystyczny w Lublinie | Paryż, z przelotem | 203 400 zł |
| KRUS, Oddział Regionalny w Lublinie | Czeska i Saksońska Szwajcaria, Drezno | 344 250 zł, unieważniony |
| Uczelnia Państwowa w Sanoku | Rzym | 175 800 zł, unieważniony |
| Dom Pomocy Społecznej w Legnickim Polu | Budapeszt | 149 501 zł, unieważniony |
| Powiatowy ZAZ w Łęcznej | Węgry, 5 dni | — |
| Wojewódzki Urząd Pracy w Rzeszowie | Bośnia – Czarnogóra – Chorwacja | — |
Przy trzech postępowaniach oznaczonych jako unieważnione kwota to cena z ofert, a nie wydatek. Zamawiający ogłosił przetarg, zebrał oferty i zamknął sprawę unieważnieniem, więc wyjazd nie doszedł do skutku w tej procedurze. Ogłoszenie i tak poszło w świat, razem z kierunkiem.
Zanim sięgniesz po widły: te wyjazdy finansuje Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych, a nie budżet inwestycyjny gminy czy pieniądze na leczenie pacjentów. ZFŚS to obowiązkowy u większych pracodawców fundusz na cele socjalne, a pracownicy zwykle dopłacają do wyjazdu z własnej kieszeni. Nagłówek „podatnicy zapłacili za Zanzibar" mijałby się z prawdą.
Zwróć za to uwagę na liczbę ofert. Żeby wysłać nauczycieli na Zanzibar, trzeba ogłosić przetarg publiczny — a zgłasza się do niego jedna firma.
Dział II: drobiazgi za duże pieniądze
5. Kancelaria Sejmu → kwiatki za 1 131 060,60 zł
„Wykonywanie i dostarczanie do Kancelarii Sejmu kompozycji roślinnych i dekoracyjnych wraz z bieżącą ich pielęgnacją w latach 2026–2028". Ponad milion złotych na doniczki i bukiety.
Kwota przekroczyła progi unijne, więc kwiatki Sejmu trafiły do ogłoszenia w całej Unii Europejskiej — do bazy TED, obok przetargów na autostrady i sprzęt wojskowy. Wpłynęły dwie oferty.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych prowadzi osobne zamówienie na „dekoracje kwiatowe, wiązanki, wieńce okolicznościowe na potrzeby służbowe" za 524 490 zł.
6. Legnica → plac zabaw za 13 916 400 zł
„Modernizacja placu zabaw w Parku Miejskim, w tym rewitalizacja strefy wypoczynkowej". Prawie 14 milionów złotych.
Sprawdziliśmy, czy to nie błąd w danych. Nie jest: wpłynęły dwie oferty, 13 916 400 zł i 14 127 315 zł, więc wykonawcy uznali tę wycenę za normalną. Dla skali, typowy plac zabaw w naszej bazie kosztuje 200–700 tys. zł, a najdroższy poza Legnicą, w krakowskim Parku Kleparskim, kosztował 1,18 mln zł.
7. Toaleta przy fokarium w Helu → 2 148 000 zł
Uniwersytet Gdański, „budowa toalety publicznej na potrzeby osób odwiedzających fokarium Stacji Morskiej im. prof. Krzysztofa Skóry w Helu".
Ponad dwa miliony złotych za jedną toaletę dla turystów oglądających foki. Wpłynęły trzy oferty, najtańsza opiewała na 1 944 777 zł — a uczelnia wybrała tę za 2 148 000 zł. Wolno tak zrobić, jeśli o wyniku decyduje nie tylko cena, ale ponad 200 tys. zł różnicy robi wrażenie.
8. Włocławek → balon na ogrzane powietrze za 376 000 zł
Tytuł postępowania w oryginale: „dostawa kompletnego, zarejestrowanego w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego zestawu balonu sportowego reklamowego promującego Gminę Miasto Włocławek".
Miasto kupiło sobie balon, z rejestracją w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego włącznie. Zgłosił się jeden wykonawca.
9. Tężnia solankowa w Tajęcinie → 1 763 820 zł
Gmina Trzebownisko wydała prawie 1,8 mln zł na tężnię solankową we wsi, a podobnych inwestycji jest w kraju sporo. Inowrocław modernizuje niecki swojej tężni za 4,9 mln zł, Białystok zbudował tężnię w parku za 1,65 mln zł, i to dopiero za trzecim podejściem, bo dwa wcześniejsze postępowania unieważnił. Zabrze prowadzi osobny przetarg na samą eksploatację fontann i tężni.
I tutaj robi się niezręcznie. Prof. Katarzyna Wolny-Koładka przebadała solankę i mgiełkę z krakowskich tężni. Pałeczek E. coli w solance znalazła więcej niż w Zalewie Nowohuckim i w Dłubni, a bakterii kałowych w aerozolu, który wdychają spacerowicze, więcej niż w powietrzu obory.
Podsumujmy więc, co kupiła za te miliony przeciętna polska gmina: urządzenie prozdrowotne, które wdmuchuje mieszkańcom w płuca mgiełkę brudniejszą od powietrza w oborze. Winne są ptaki, które załatwiają się na konstrukcję. Sprzątanie i sezonowa wymiana wody nic nie dają, bo drobnoustroje wsiąkają w drewno i zakażają świeżą solankę od razu po wlaniu.
Główny Inspektor Sanitarny zalicza tężnie do małej architektury, więc nikt nie ma obowiązku ich badać. Formalnie rzecz biorąc, gminy postawiły ławkę, która paruje. Dokumentacja przetargowa potrafi mieć kilkanaście stron wymagań co do gatunku drewna, gwarancji i harmonogramu, a o mikrobiologii nie mówi nic, bo nikomu nie kazano jej tam wpisać. Prof. Wolny-Koładka zaleca wstrzymanie budowy nowych tężni i wygaszanie istniejących wszędzie tam, gdzie operator nie potrafi zagwarantować bezpieczeństwa mikrobiologicznego.
Dział III: żubry, psy i spray na komary
10. PKP LHS → przetarg na spray na komary
Zwycięzca kategorii „przedmiot zamówienia, który kupuje się w drogerii". Tytuł postępowania bez skrótów:
„Zakup - Spray na komary i kleszcze VACO Strong Deet 30% poj. 170 ml lub produkt równoważny o parametrach równoważnych lub wyższych do wymienionego"
Puszka spreju za jakieś trzydzieści złotych doczekała się formalnej procedury zakupowej i klauzuli o produktach równoważnych. PKP LHS ogłaszało ją seryjnie 3 lipca, 31 lipca i 5 sierpnia 2026 r., a DB Cargo Polska poszło tą samą drogą w 2024 r. Podglądy postępowań PKP LHS zdążyły już zniknąć z platformy eB2B, więc zostaje archiwalne ogłoszenie DB Cargo.
Ławka rezerwowa, czyli rzeczy, które nie zmieściły się w dziesiątce:
- Woliński Park Narodowy — „urządzenia hodowlane w zagrodzie pokazowej żubrów" za 1 520 332 zł. Ten sam park kupił przejścia dla płazów i płotki herpetologiczne za 250 000 zł, a Świętokrzyski Zarząd Dróg Wojewódzkich ogłosił osobne postępowanie na naprawę płotków herpetologicznych.
- Zakład Karny w Czerwonym Borze — „dostawa i montaż kojca oraz budy dla psa specjalnego".
- Gmina Sosnowiec — „Odstrzał redukcyjny dzików 2026 r.". Dwustutysięczne miasto zamawia strzelanie do dzików.
- Akademia Policji w Szczytnie — „dostawa smyczy z nadrukiem".
- Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu — woda mineralna dla pracowników za 147 108 zł.
- Kołobrzeg — schronisko dla zwierząt za 13 437 002 zł.
- Najdłuższy tytuł przetargu w bazie ma 999 znaków (LUX MED Onkologia). To wyliczanka 24 pozycji mebli, w której znalazło się m.in. „Poz. 4 – Wieszak z lustrem (1 szt.)". Trzy czołowe tytuły mieszczą się w przedziale 994–999 znaków, więc zamawiający dobijają do limitu pola formularza.
Przykład z życia
Wyobraź sobie małe biuro podróży z Radomia. Organizuje wycieczki grupowe, ma dwóch pracowników i zero doświadczenia w zamówieniach publicznych. Słowo „przetarg" kojarzy mu się z budową drogi i stosem dokumentów.
Tymczasem w tym samym mieście dwie szkoły podstawowe ogłaszają postępowania na wyjazdy dla pracowników, jedno na 436 240 zł, drugie na 748 800 zł. W obu wpływa po jednej ofercie, bo nikt inny się nie zgłosił.
Nasze biuro nie przegrało tych przetargów. Ono nawet nie wiedziało, że się odbyły — a wystarczyło obserwować kod CPV usług turystycznych w swoim województwie.
Czego uczy ten przykład: dziwny przetarg to zwykle przetarg, o którym nie wie właściwa branża. Im bardziej nietypowe zamówienie, tym mniejsza szansa, że trafi do kogoś, kto umie je wykonać.
Co to mówi o rynku przetargów
Pięć z dziesięciu opisanych wyżej postępowań rozstrzygnięto przy jednej ofercie: Zanzibar, Malta, wyjazd rekreacyjny w Radomiu, rejs po Kanarach i balon dla Włocławka. Średnia dla całego rynku wynosi 2,89 oferty na postępowanie.
Nietypowe zamówienia trafiają do branż, które nie śledzą Biuletynu Zamówień Publicznych. Biuro podróży, hodowca żubrów czy producent balonów nie przeglądają BZP przy porannej kawie, więc ogłoszenie wisi, mija termin i wpływa jedna oferta od firmy, która akurat się dowiedziała.
Zamawiający na tym traci, bo brak konkurencji podnosi cenę. Firma z takiej niszy zyskuje, bo postępowanie, w którym startuje sama, wygrywa się inaczej niż to z dwunastoma oferentami.
Po to powstał Przetargowy Janusz: wyławia z tych blisko 280 tysięcy postępowań te pasujące do Twojej branży po kodach CPV i regionie, streszcza dokumentację i pomaga przygotować ofertę. Jeśli sprzedajesz coś nietypowego, gdzieś teraz wisi przetarg dla Ciebie, o którym nikt nie wie.
Pułapki w czytaniu kwot
Zbierając ten materiał, odrzuciliśmy więcej znalezisk, niż opublikowaliśmy. Poniżej trzy pułapki, na których wykłada się większość tekstów o „skandalicznych przetargach". Sprawdź je, zanim udostępnisz dalej czyjś nagłówek.
- Gigantyczne kwoty w TED to zwykle literówka zamawiającego. Gmina Miejska Przeworsk ma w TED kredyt na 4,7 mln zł z wartością umowy 328 622 903 zł, czyli 3 286 229,03 zł bez przecinka dziesiętnego. Tak samo „277 mln za śmieci" w Nadarzynie, „133 mln za opróżnianie koszy" w Szczecinie czy „425 mln za jeden pojazd do udrażniania kanalizacji". Skutek: publikujesz kwotę sto razy za dużą. Jak uniknąć: porównaj wartość umowy z widełkami ofert. Rozjazd o dwa rzędy wielkości oznacza błąd w formularzu.
- „Wygrał nie najtańszy" przy zamówieniu podzielonym na części nic nie znaczy. Przy podziale na części najtańsza oferta dotyczy jednej części, a wartość umowy obejmuje wszystkie. Skutek: widzisz „9,4 mln zamiast 7 tys." i liczysz, że ktoś przepłacił 1300 razy. Jak uniknąć: sprawdź liczbę części i liczbę ofert. Sto osiemdziesiąt sześć ofert w jednym postępowaniu oznacza, że patrzysz na sumę.
- Ogłoszony przetarg to jeszcze nie wydane pieniądze. Postępowanie kończy się albo zawarciem umowy, albo unieważnieniem, a jedno i drugie zamawiający wpisuje do tego samego ogłoszenia o wyniku. Wycieczki KRUS do Drezna, wyjazdu Szkoły Podstawowej nr 12 w Radomiu i wycieczki DPS-u do Budapesztu nikt nie opłacił, bo wszystkie trzy postępowania unieważniono. Skutek: piszesz „urząd wydał", a urząd nic nie wydał. Jak uniknąć: znajdź w ogłoszeniu o wyniku formułę „zakończyła się zawarciem umowy" i sprawdź, czy podano wartość umowy. Jej brak przy istniejącym ogłoszeniu o wyniku to prawie zawsze unieważnienie.
- Kwoty rzędu kilku złotych to ceny jednostkowe. Rekordzista w naszej bazie to „2,96 zł" za olej opałowy dla szkoły w Przyszowicach, gdzie zamawiający wpisał cenę za litr zamiast wartości umowy. Skutek: kuszący nagłówek „przetarg za 3 złote", który mija się z prawdą. Jak uniknąć: przy podejrzanie niskiej kwocie sprawdź jednostkę w dokumentacji.
