Skąd te orzeczenia
23 października 2026 r. przeszukaliśmy treść dokumentów w oficjalnej wyszukiwarce orzeczeń UZP. Hasło „ChatGPT” daje 5 orzeczeń KIO, hasło „sztucznej inteligencji” — 99.
Większość z tych 99 spraw dotyczy zakupu rozwiązań AI: zestawów laboratoriów sztucznej inteligencji, modeli analizujących obrazy medyczne, systemów z uczeniem maszynowym. Takich zamówień nie brakuje — w naszej bazie jest blisko 200 przetargów z 2026 r., w których sztuczna inteligencja pojawia się już w tytule.
Opisujemy sześć orzeczeń, w których z AI korzystały same strony albo spór dotyczył zakazu AI. Przy każdym jest link do jego strony w wyszukiwarce UZP, a na końcu — wnioski i stan przepisów.
Wydruk z ChatGPT jako dowód przed KIO
KIO 2957/23, wyrok z 23 października 2023 r. Wykonawca, który przystąpił do sprawy po stronie zamawiającego, chciał poprzeć swoje stanowisko wydrukiem odpowiedzi z ChatGPT. Izba tego dowodu nie dopuściła. Zaznaczyła, że katalog dowodów w Pzp jest otwarty, więc taki wydruk nie jest z góry wykluczony. Uznała jednak, że odpowiedzi czatu bywają ze sobą sprzeczne i nie da się z nich ustalić, kto i kiedy podał dane informacje ani kto sprawdził ich prawdziwość. Ostatecznie Izba uwzględniła odwołanie i nakazała odrzucić ofertę tego wykonawcy.
W dwóch innych sprawach na ChatGPT powołał się odwołujący i w obu przegrał:
- KIO 3931/24, wyrok z 18 listopada 2024 r. Odwołujący oparł się na definicji „globalnej deduplikacji” macierzy dyskowych podanej przez ChatGPT.
- KIO 1675/25, wyrok z 29 maja 2025 r. Odwołujący przytoczył rozmowę z ChatGPT o tym, ile poziomów szarości ma zaoferowane przez niego urządzenie. Izba rozstrzygnęła sprawę na podstawie dokumentów złożonych z ofertą i podkreśliła, że parametry wykonawca musiał wykazać w przedmiotowym środku dowodowym, czyli dokumencie wymaganym w SWZ.
ChatGPT w wyjaśnieniach rażąco niskiej ceny
KIO 843/25, wyrok z 28 marca 2025 r. Zamawiający wezwał wykonawcę do wyjaśnienia rażąco niskiej ceny. Wykonawca odpowiedział m.in., że korzysta z ChatGPT i systemu REPO, które automatyzują część pracy — na przykład tworzenie kart stanowiskowych i instrukcji obsługi. Na dowód dołączył faktury za licencje. Konkurent zaskarżył przyjęcie tych wyjaśnień, twierdząc, że są niewystarczające. Izba oddaliła odwołanie.
ChatGPT był tu jednym z kilku argumentów, obok kalkulacji, ofert podwykonawców i rabatów, a nie jedynym uzasadnieniem ceny. Więcej o wyjaśnieniach piszemy we wpisie o rażąco niskiej cenie.
Zakazy korzystania z AI w SWZ i umowach
KIO 2353/26, wyrok z 22 czerwca 2026 r. Zamówienie obejmowało treści multimedialne, a wykonawcy składali próbki. Według odwołania zamawiający, odpowiadając na pytania, kategorycznie zakazał przy nich używania sztucznej inteligencji. Odwołujący wskazał, że w protokole oceny próbek konkurenta odnotowano wątpliwość, czy warstwa dźwiękowa nie powstała z pomocą AI, i domagał się odrzucenia tej oferty jako niezgodnej z warunkami zamówienia (art. 226 ust. 1 pkt 5 Pzp). Konkurent stanowczo zaprzeczył. Izba nie rozstrzygnęła tego zarzutu, a odwołanie uwzględniła z innych powodów.
KIO 3089/26, postanowienie z 27 lipca 2026 r. W przetargu na system informatyczny projekt umowy zakazywał przekazywania danych zamawiającego poza organizację wykonawcy przy korzystaniu ze sztucznej inteligencji. Umowa definiowała ją szeroko: jako programy, które analizują dane i generują odpowiedzi na pytania, „np. ChatGPT”. Według CGI Polska zakaz obejmował przez to także bezpieczne narzędzia lokalne i firmowe oraz automatyczne testy kodu. Spółka wskazała też, że umowa nie określa, czym są „dane zamawiającego”, i nie przewiduje akceptacji narzędzi ani użycia danych zanonimizowanych. 22 lipca 2026 r. CGI wycofało odwołanie, podobnie jak Asseco Data Systems w rozpoznawanej razem sprawie KIO 3086/26. Postępowanie umorzono, więc Izba zakazu nie oceniła.
Jak często zamawiający wpisują takie zakazy? W 2 tys. najnowszych streszczeń SWZ, które przygotowuje nasz system (październik 2026 r.), nie znaleźliśmy ani jednego. Streszczenia nie obejmują każdego zdania dokumentów, więc pojedyncze zapisy mogły umknąć, ale to wciąż rzadkość.
Co wynika z tych spraw
Izba ocenia AI dotychczasowymi miarami. Żadne z opisanych orzeczeń nie tworzy osobnej reguły dla sztucznej inteligencji. Wydruk z czatu nie przekonuje Izby, bo nie spełnia zwykłego wymogu wiarygodnego dowodu. O parametrach sprzętu rozstrzyga dokument wymagany w SWZ, a nie rozmowa z czatem. Oszczędność dzięki AI jest uznawana tak jak każda inna — gdy jest opisana i udokumentowana. Dla wykonawcy to dobra wiadomość: nie musi uczyć się nowych zasad, wystarczy stosować stare.
Spór przesuwa się z treści czatu na prawo do korzystania z AI. W latach 2023–2025 sztuczna inteligencja pojawiała się w orzeczeniach jako źródło wiedzy albo argument strony. W 2026 r. pojawił się nowy rodzaj sporu: czy wykonawca w ogóle może jej używać. Inicjatywa jest po stronie zamawiających — to oni wpisują zakazy przy próbkach i w umowach. Pierwsza reakcja też już jest: duży wykonawca z branży IT zakwestionował taki zapis jako zbyt szeroki.
Najważniejsze pytania zostają bez odpowiedzi. Izba nie oceniła merytorycznie żadnego zakazu AI — jedna sprawa skończyła się umorzeniem, w drugiej zarzut nie był rozstrzygany. Otwarte pozostają trzy kwestie:
- Jak szeroki może być zakaz, żeby nie naruszał zasady proporcjonalności (art. 16 pkt 3 Pzp). Zakaz obejmujący każde narzędzie, także lokalne i firmowe, może ograniczać wykonawcę bardziej, niż wymaga tego ochrona danych — to właśnie zarzut z KIO 3089/26.
- Jak udowodnić, że wykonawca użył AI. W sprawie próbek podstawą zarzutu była jedynie „wątpliwość” odnotowana w protokole, a wykonawca zaprzeczył. Orzeczenie nie odpowiada na pytanie, jak zamawiający miałby to sprawdzić.
- Co z danymi zamawiającego. Umowa z KIO 3089/26 traktuje użycie zewnętrznego narzędzia AI jak przekazanie danych poza firmę wykonawcy. Jeśli takie zapisy się upowszechnią, wklejenie fragmentu dokumentacji do czatu stanie się kwestią zgodności z umową, a nie tylko wygody.
Przepisy: czego brakuje
Prawo zamówień publicznych nie ma przepisów o AI. Nie reguluje ani korzystania z niej przez wykonawców, ani zakazów wprowadzanych przez zamawiających (stan na październik 2026 r.).
Nowa ustawa o AI tego nie zmienia. Ustawa z 3 lipca 2026 r. o systemach sztucznej inteligencji (Dz.U. 2026 poz. 1003) wdraża unijny AI Act. Tworzy organ nadzoru — Komisję Rozwoju i Bezpieczeństwa Sztucznej Inteligencji — i określa procedury nadzoru nad rynkiem AI. Weszła w życie 11 sierpnia 2026 r., a znaczna część jej przepisów zacznie obowiązywać 28 października 2026 r. Przepisów o zamówieniach publicznych w niej nie ma, nie zmienia też Pzp.
Jeden obowiązek dotyczy już wykonawców. Według art. 4 AI Act podmioty stosujące systemy AI — czyli także firmy, które korzystają z nich zawodowo — podejmują środki, żeby ich personel miał odpowiedni poziom kompetencji w zakresie AI. Przepis stosuje się od 2 lutego 2025 r. i dotyczy również zespołu, który przygotowuje oferty z pomocą czatu.
Nie znaleźliśmy wytycznych UZP dla wykonawców. Najwyraźniejszy sygnał to eksperyment zlecony przez Urząd: trzy modele — GPT-4.1, Claude 4 Sonnet i polski Bielik-11B — podeszły do egzaminu, który zdają kandydaci na członków Izby (komunikat w PAP MediaRoom, 20 stycznia 2026 r.). Test z przepisów poszedł im bardzo dobrze, choć nie bezbłędnie. Przy przygotowaniu orzeczenia poległy: rozumowanie było niespójne, a modele powoływały się na nieistniejące wyroki i przepisy. Przedstawiciele UZP wyciągnęli z tego wniosek, że narzędzia AI mają charakter pomocniczy i zawsze wymagają weryfikacji przez człowieka, a administracja musi budować własne rozwiązania, żeby nie utonąć w masowo generowanych pismach.
Jak korzystać z AI w przetargach bez ryzyka
- Sprawdź SWZ, odpowiedzi na pytania i projekt umowy pod kątem AI. W sprawie próbek multimedialnych zakaz padł w odpowiedzi na pytania, a nie w samej SWZ.
- Fakty w ofercie i wyjaśnieniach opieraj na dokumentach. Czat może pomóc znaleźć informację, ale do oferty trafia karta katalogowa, norma albo oświadczenie producenta.
- Gdy tłumaczysz cenę użyciem AI, bądź konkretny. Napisz, które prace automatyzujesz, i dołącz dowody, np. faktury za licencje.
- Nie wklejaj danych zamawiającego do narzędzi, których umowa nie dopuszcza. Przyjmij też, że wszystko, co wpisujesz do czatu, trafia do trenowania modeli — więcej o tym w pułapkach pracy z AI.
- Sprawdzaj każdą sygnaturę i każdy przepis, które podaje AI. Wymyślony wyrok w odwołaniu to najprostszy sposób, żeby stracić wiarygodność przed Izbą.
- Zbyt szeroki zakaz kwestionuj od razu. Odwołanie na treść SWZ wnosi się w ciągu 10 dni (powyżej progów unijnych) albo 5 dni (poniżej) od jej zamieszczenia — więcej o terminach. Po wyborze oferty jest na to za późno.
